Pages

  • Strona główna
facebook google pinterest instagram
Kawałek dalej
  • Strona główna
  • W naszej kuchni
    • Śniadania
    • Słodkości
      • Ciasta
      • CzekoLOVE
      • Mini bites
    • Fit
    • Na spotkania
  • DIY
  • Lifestyle
  • Freebies

kruche ze śliwkami

Dobra książka, ciepła herbatka z imbirem i cynamonem, a do tego sezonowa słodkość, to najlepsze czasoumilacze ;-) na jesienne słoty.
Co tu dużo pisać, to ciasto jest obłędne, szybkie (jak na ciasto kruche), a ta piana....mniami!!! Koniecznie wypróbujcie jeszcze w tym sezonie śliwkowym. Na jednym kawałku się nie skończy, gwarantuję ;-)

śliwki

Kruche ciasto ze śliwkami pod bezową pianką

Składniki na kruche (tortownica 26cm lub mała blaszka)

  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 5 łyżek cukry pudru
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200 g masła 
  • 50 g smalcu
  • 4 żółtka
  • 400 g śliwek


Pokrojone w kostkę, zimne masło i smalec, wszystkie suche składniki oraz żółtka krótko zagnieć na stolnicy, do połączenia składników. Oczywiście o niebo lepszym rozwiązaniem będzie miksera z hakiem:-). Ciasto włóż do lodówki, ale tylko na czas przygotowania reszty składników.
Śliwki umyj, przekrój na pół, wyjmij pestki i podziel na ćwiartki.

Składniki na bezową piankę

  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej


Białka ze szczyptą soli ubij na małych obrotach, na sztywną pianę. Nie przebij! Piana ma trzymać się miski. Do gęstej piany dodaj łyżkę cukry i zwiększ obroty miksera do maksimum. Kontynuuj dodawanie cukru i mieszanie. Może to trwać nawet parę minut. Cukier musi się rozpuścić. Jak Cię ręka rozboli ;-) i wyczujesz pod nią opór jaki stawia piana, to znak, że finiszujesz. No chyba że masz mikser ze statywem, wtedy możesz się zatracić, na powiedzmy, 5 minut;-). Pod koniec ubijania wsyp mąkę ziemniaczaną, wymieszaj.

Wykonanie

Rozgrzej piekarnik do 190 °C, bez termoobiegu.
Schłodzone ciasto podziel na połowę. Jedną zostaw jeszcze w lodówce, a drugą rozwałkuj na podsypanym mąką blacie/stolnicy, na średnicę trochę większą niż tortownica, aby ciasto zachodziło na brzegi. Rozwałkowane ciasto umieść w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Aby papier się nie ślizgał/przesuwał możesz lekko natłuścić tortownicę.
Ciasto ponakuwaj widelcem i poukładaj na nim śliwki skórkami do dołu.
Wyłóż pianę i zetrzyj na nią resztę ciasta z lodówki (tarka o dużych oczkach).
Piecz około 40 minut.
Przed podaniem możesz posypać cukrem pudrem.

Smacznego,
Edyta :-)

kruche

śliwki

pleśniak ze śliwkami

Inspiracja




0
Share
Dzień CHŁOPAKA czy MĘŻCZYZNY? Do której grupy świętującej się zaliczacie ;-) Ile świąt by nie mieli, to i tak nie przebiją naszego DNIA KOBIET ;-) Więc żeby było miło, włóżcie trochę serca i poświęćcie chwilę, aby sprawić im miłą niespodziankę niebanalnym upominkiem, tak jak zrobiły to dziewczynki z klasy mojej CÓRY. Teraz mogę o tym pisać, bo prezenty rozdane ;-) i pierwsza herbatka wypita :-).

kubek diy


Dzisiejszy wpis będzie kreatywny, a to za sprawą spersonalizowanych kubków, do zrobienia których serdecznie Was zachęcamy.

porcelantart pen

kubek diy

Kubek bardzo osobisty

Co będziesz potrzebować?

  • biały kubek (do kupienia w PEPCO, IKEA, itp.)
  • mazaki do porcelany (koniecznie do wypalania w piekarniku, komentarz poniżej)
  • spirytus
  • waciki
  • ołówek, cienkopis
  • torebeczka herbatki ekspresowej
  • papier, nożyczki, klej
  • papier, folia, wstążki do zapakowania

Może zacznę od najważniejszego, czyli mazaków. Nie daj się zwieś zapewnieniom, że każdy na którym jest napisane, że jest do porcelany, rzeczywiście się do tego nadaje, bo tak nie jest. Wypróbowałyśmy z dziewczynkami trzy rodzaje i tylko jeden spełnił nasze oczekiwania. Żaden olejowy, żaden do tkanin, szkła i wszystkiego. To musi być typowy mazak z farbą do porcelany, z instrukcją o wypalaniu w piekarniku. Ten proces utrwali farbę na kubku, dzięki czemu będzie można go myć w zmywarce. Choć osobiście jestem jednak za myciem ręcznym, będzie dłużej cieszył oko.
Do naszych kubeczków użyłyśmy PorecelanArtPen firmy Nerchau, choć kolor żółty nam zaprotestował i udało się wymalować tylko jedną buźkę, to farba pokryła porcelanę idealnie.
Jak już uda się Tobie kupić profesjonalny mazak, to sukces malowany :-), możesz przystąpić do tworzenia :-)
Kubek na początku umyj ciepła wodą z płynem, wytrzyj. Wacikiem namoczonym w spirytusie odtłuść powierzchnię, po której będziesz malować/pisać. Ołówkiem naszkicuj motyw na kubku, ale staraj się zbytnio nie dotykać powierzchni. Kreski popraw mazakami.

porcelanart pen


Dziewczynki, aby kubki były jeszcze bardziej osobiste, wymyśliły hasła, które charakteryzują obdarowanego. Do tego domalowały subtelną, prostą grafikę i moim zdanie to był strzał w dziesiątkę!
Po twórczym etapie, nadszedł czas na wysychanie, to zgodnie z instrukcją na mazaku, ma trwać 4 godziny.
Kolejnym etapem jest wypalanie. Wyschnięte kubki wsadź do zimnego piekarnika, nastaw temperaturę na 160°C i czas 90 minut. U nas była dość gruba warstwa farby, więc czas zwiększyłam do 2 godzin. Wyjmij z piekarnika dopiero po wystudzeniu. I gotowe :-)
Możesz jeszcze do kubka dołączyć spersonalizowaną torebeczkę herbaty ;-) Wystarczy, że na etykietę przykleisz karteczkę z hasłem/symbolem :-)
Ładnie zapakuj i zaskocz swoją twórczością i oryginalnością :-)

Miłego tworzenia,
Edyta :-)
prezent diy

diy

diy

0
Share


Niedzielne poranki to zwykle najlepsze poranki w tygodniu! Nie trzeba się nigdzie spieszyć, można dłużej spać, zjeść wspólnie śniadanie i delektować się smakiem kawy ... Niedziele, mają dla mnie to do siebie, że zwykle planuję sobie na nie różne "małe przyjemności" na które w tygodniu nie wystarcza mi czasu. A dzisiaj nie dość, że sobie porysowałam to jeszcze zaczęłam dzień od pozytywnych myśli. 

"Nagłe i niepodziewane" ;-) nadejście jesieni podsunęło mi do głowy pomysł na zupełnie nietypowy wpis. Gdy 9 miesięcy temu zakładałyśmy z Edytką tego bloga, założyłyśmy, że ma być on o szczęściu ... o szczęśliwych małych chwilach, o szczęśliwej codzienności, o pysznym jedzeniu które poprawia nam humor i szczęściu które daje przygotowywanie czegoś dla innych. Link do wpisu Przejdźmy kawałek dalej tutaj  Skoro blog ma już 9 miesięcy o czas na jego nowe dziecko ;-) 

Jakby tak temu szczęściu pomóc jeszcze bardziej i więcej nad nim myśleć? Może nawet popracować nad szczęściem? Samo czasem przychodzi, ale może nawet nie wiemy kiedy, więc chyba warto spróbować ;-) 



Mapa szczęścia na jesień 


Każdy miesiąc czy pora roku, mają swoje smaczki. To co szczególnie lubimy i momenty na które czekamy cały rok. Jasne, że lato ma ich najwięcej! Ale nie będziemy przez pozostałe miesiące chodzić z nosem na kwintę, tylko dlatego że brakuje nam słońca. 

Zastanówcie się za co lubicie jesień? Czego nie możecie się doczekać? Co planujecie zrobić jesienią? 
Wydrukujcie przygotowaną przez nas stronę lub narysujcie swoją MAPĘ SZCZĘŚCIA NA JESIEŃ (po kliknięciu w link możecie pobrać plik pdf do wydruku)

Zapiszcie wszystko co przychodzi Wam do głowy lub narysujcie to (wersja rysowana na pewno spodoba się dzieciom).  Możecie rysować indywidualnie, zrobić rodzinną mapę jesiennych przyjemności lub poprosić każdego z członków waszej rodziny o przygotowanie swojej mapy. Ciekawe ile będzie na niej punktów wspólnych ;-)


Szczęśliwy mózg


Po co myśleć o tym co daje nam szczęście? Bo nasz mózg trzeba delikatnie motywować, do myślenia po pozytywnych błahostkach. Taki mamy spadek po przodkach, że lubi on myśleć o "złych rzeczach" i martwić się na zapas, a do myślenia o szczęściu potrzebuje troszkę pomocy. I jeszcze się tylko wytłumaczę, że to nie mój pomysł tylko inspiracja książką Szczęśliwy mózg - Ricka Hansona ;-)  

Czyli jak już sobie pomyślimy o pozytywnych rzeczach to nadchodząca jesień - przynajmniej w teorii - będzie lepsza od pozostałych. Koniecznie napiszcie nam czy się udało ;-) 

Jak już napiszecie co lubicie jesienią, to Waszą mapę szczęścia powieście w miejscu na które często spoglądacie - niech zadziała jak plan lekcji zawieszony na lodówce ;-) Jeden rzut oka na mapę i już wiecie co robić, żeby nie marudzić jeśli dzisiaj znowu będzie padał deszcz. 

Tutaj znajdziecie moją mapę szczęścia. Drukuję ją, wkładam do ramki i na ścianę! A potem już sami wiecie co trzeba robić. 






Cudownej niedzieli!

Magda 









0
Share
Dziś znów jajecznica na śniadanie? Czemu nie, ale jakby dodać do niej warzywa? Za duże szaleństwo?!? ;-)

jajka z pomidorami


Kontynuując wątek pomidorowo-paprykowy polecamy dziś SZAKSZUKĘ.
To nic innego jak jajko sadzone w gęstym, warzywnym sosie. Płynne żółtko rozlewające się na podpieczone warzywa, mniam! Najśmieszniejsze jest to, że śniadanie, które pochodzi z kuchni bliskiego wschodu, gościło u mnie już w dzieciństwie, ale wtedy nikt tak tego nie nazywał ;-). Szybkie, sycące , kolorowe śniadanie, choć nie tylko śniadanie, może być serwowane o każdej porze dnia, wystarczy tylko pokombinować z dodatkami i stworzyć swoją szakszukę.

Szakszuka (porcja na raz ;-))

  • 2 średnie pomidory
  • 1/2 papryki (opcjonalnie)
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 jajka
  • 1 łyżka masła do smażenia/oliwy z oliwek
  • przyprawy: sól, pieprz, szczypta cukru, papryka ostra, kmin
  • zioła: jakie mamy, u mnie pietruszka, szczypiorek (byle było zielono ;-))

Cebulę i czosnek drobno posiekaj. Zeszklij na maśle. Jeśli chcesz dodać paprykę, to albo ją upiecz w piekarniku i obierz ze skórki, albo świeżą obierz obieraczką do warzyw. Pokrój w kostkę i wrzuć na patelnię. Pomidory sparz (zalej wrzątkiem), obierz ze skórki i pokroić w kostkę, usuwając szypułkę. Dodaj do miękkich warzyw, przypraw i smaż (możesz zwiększyć ogień) do odparowania pomidorów. Wszystko zależy z jakich pomidorów zrobiony jest sosik, twardych czy miękkich.
Można również warzywka przygotować wieczorem, a rano tylko podgrzać :-)
Nadszedł czas na jajka. Wbijaj je pojedynczo, w lekkie zgłębienia w sosie i duś do momentu aż białko się zetnie, a żółtko pozostanie płynne. Możesz ten etap także przyśpieszy, przykrywając danie, ale uważaj na żółtko.
Podawaj prosto z patelni ze świeżym pieczywem/tostem i ziołami z ogródka.

Smacznego,
Edyta :-) 

szakszuka

jajka


0
Share


U mnie co roku to samo - gdy kończy się lato zbiera mi się na depresyjne nuty. Ot tak po prostu. Po tylu latach życia powinnam wiedzieć o czterech porach roku i doskonale znać ich charakterystyki (w końcu uczyłam się o tym już w przedszkolu, a co najmniej trzydzieści kilka razy ich doświadczyłam). To co roku dopada mnie tęsknota za kończącym się latem, za wolnością którą daje i tym, że latem jakby wszystko wydawało się prostsze. Czy tylko ja tak mam? ;-)

Jesienne smaki 


Koniec lata ma jednak pewne plusy. O żadnej innej porze roku pomidory nie smakują tak cudownie! Choć najcudowniejsze były dla mnie te pomidory, które zjadałam prosto z krzaka jako dziecko. To wrześniowe pomidory chyba zawierają w sobie cząstkę słońca i dlatego są tak pyszne;-)

Przy okazji, czy wiecie że pomidory w lodówce się stresują? Nigdy ich tam nie trzymajcie, bo tracą smak... Jak widać teraz to nawet pomidory się stresują, bo już nie jemy ich z krzaczka, tylko trzymamy na później - i co nam przychodzi z tego gromadzenia?

Do grona moich ulubionych wrześniowych smaków zaliczam jeszcze śliwki węgierki. Tu też te prosto z drzewa są najlepsze, ale cóż zrobić jak sposobu na to by drzewo wyrosło na tarasie jeszcze nie ma, haha.

Wrześniową listę przysmaków zamykają gruszki ;-) Niebo w gębie. Zółciutkie, soczyste i gruszkowe

Chyba coś jest w twierdzeniu, że pisanie o pozytywnych odczuciach ma terapeutyczne właściwości (i przypominające o tym że do brzucha trzeba by coś dorzucić), bo z tymi smakami jesień nie wydaje mi się już taka straszna. Może nawet napiszę więcej wpisów na blogu, bo będę więcej czasu spędzać w domu ;-)

Dobrze, że zupka już gotowa, bo z chęcią zaraz się nią pocieszę (tak wiem, że jedzenie nie powinno służyć do pocieszania).



Rozgrzewająca zupa krem pożegnanie lata 


3 dojrzałe dorodne pomidory 
2 czerwone papryki 
1 marchewka 
1 litr bulionu warzywnego 
100 gramów kaszy gryczanej
sólo i pieprz do smaku 
natka pietruszki

+ blender 

Warzywa pieczemy przez 45 minut w temperaturze 200 stopni, zawinięte w papier do pieczenia lub w naczyniu żaroodpornym. Po tym czasie zdejmujemy skórkę z pomidorów i papryki - nie musisz robić tego idealnie. Usuwamy gniazda nasienne z papryki. 

Warzywa zalewamy bulionem i rozdrabniamy blenderem, na gładki krem. 

W międzyczasie gotujemy kaszę, zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Najlepsza moim zdaniem jest nieprażona kasza gryczana, ale zupka z kaszą bulgur też dobrze smakuje. 

Doprawiamy zupę solą i pieprzem. Dodajemy natkę pietruszki - nie tylko na ozdobę, ale także do zupy. Gotowe ;-) 

Mmmmm pyszności 











0
Share
Należymy do grona tych osób, które z wakacji oprócz setek zrobionych zdjęć, przywożą tylko kulinarne pamiątki :-) Ups, przepraszam, skłamałabym... i magnesy na lodówkę ;-)
Po urlopie mamy spiżarkę pełną sosów, oliw, przypraw i różnych innych rarytasów. Ale co zrobić ażeby smak wakacji zastał z nami na dłużej, bo przecież już i tak przepełniony bagażnik/bagaż nie pomieści zapasów na cały rok ;-)

papryka, bakłażan, chilli, czosnek

Jedna z kulinarnych wspomnień z bałkańskiej, bajecznej wyprawy gości na naszym stole przez okrągły rok. Za każdym razem, jak otwieram słoik z tym aromatycznym sosem, powracają wspomnienia magicznych chwil spędzonych nad błękitnym Adriatykiem.
Więc pomimo, że ajvar nie należy do szybkich przetworów, a do produkcji niego trzeba zaangażować całą rodzinę (choć to akurat duży plus :-)), robię go rok rocznie, aby nawet zimą poczuć smak przygody :-)
Wypróbuj! Warto, gorąco polecam :-)
Dzięki ChilliBite.pl nie musiałam długo szukać idealnego przepisu, to był strzał w dziesiątkę. Żadnych prób i błędów, jedynie tylko ciut zmieniłam proporcje ;-)

ajwar

Ajvar (ajwar) sos z papryki i bakłażana

Składniki na około 3 litry gotowego sosu


  • 4 kg papryki czerwonej (tym razem dałam 3 kg zwykłej i 1 kg słodkiej, spiczastej)
  • 1,5 - 1,7 kg bakłażana (około 3 dorodne sztuki)
  • 1 mała główka czosnku
  • 3 papryczki chilli
  • 100 ml oliwy z oliwek (plus parę kropel do naoliwienia warzyw przed pieczeniem)
  • 30 ml octu winnego, białego (albo jabłkowego)
  • 20 ml octu balsamicznego
  • 1-2 płaskie łyżki soli
  • ew. łyżeczka papryki ostrej/słodkiej i łyżeczka cukru/miodu

Warzywa umyj w letniej wodzie. Piekarnik nagrzej do 210°C z funkcją grill.
Paprykę i bakłażana skrop/natrzyj (najlepiej rękami ;-)) oliwą z oliwek i ułóż na blaszkach. Na jednej paprykę, na drugiej bakłażana.W całości! Resztę papryki zostaw na drugą turę pieczenia.
Paprykę włóż na górną półkę (u mnie druga od góry), a bakłażana na dolną (pierwszą od dołu). Grilluj przez około 30 minut. Gdy skórka będzie lekko przypalona/zwęglona (powiedzmy na 1/3 powierzchni papryki :-)), obróć nią na drugą stronę (po około 15 minutach). Gotowe przełóż do garnka, przykryj folią spożywczą i odstaw do ostygnięcia (będzie się lepiej obierać). Tak samo postępuj z drugą partią papryk, a o bakłażana się nie martw, on potrzebuje znacznie więcej czasu w piekarniku. Po około godzinie na dolnej półce będzie gotowy (musi być miękki).
I tak dotarliśmy do najprzyjemniejszej części tworzenia;-) Obierania i oczyszczanie papryki! Fakt, babraniny trochę jest, ale żeby od razu się zniechęcać? ;-) Z pomocą dzieci zajęło mi to raptem 30 minut, a może nawet mniej.
Z bakłażana albo zedrzyj skórkę, albo oddziel łyżką miąższ od skórki. Duże nasiona też radzę usunąć (nie lubię jak widać je w sosie).
Wszystkie warzywa (papryka, chilli, bakłażan) zmiksuj krótko (to nie jest aksamitny sos), partiami w mikserze z nożykiem. Przelej do garnka, a w misie miksera posiekaj obrane ząbki czosnku z oliwą z przepisu. Połącz z gotującym się sosem, dodaj ocet, przypraw.
Gotuj około godziny na małej mocy, często mieszając. U mnie sos wychodzi bardzo gęsty, zawsze dolewam około szklanki wody spod papryk lub wody z kranu i zawsze mam równe 3 litry gotowego ajvaru.
W międzyczasie naszykuj słoiki, najlepiej jak najmniejsze. Wyparz je wrzącą wodą (po prostu zalej na chwilę wrzątkiem). Tak przygotowane szkło napełniaj gorącym sosem.
Chcesz mieć pewność, że się z sosem nic nie stanie, to pasteryzuj zamknięte słoiczki zanurzone do 3/4 wysokości w gotującej wodzie przez około 30 minut. Pozostaw w wodzie do całkowitego wystygnięcia. Metoda skuteczna, potwierdzam, mam jeszcze jeden słoiczek z zeszłego roku ;-)
Nie taki diabeł straszny, jak go malują ;-) Prawda ?

Smacznego
Edyta:-)

ajvar



0
Share



Dziś nastał ten dzień w który niektórzy się smucą, a inni cieszą ;-) Rozpoczęła się szkoła ... a z tej okazji mamy dla Was niespodziankę - plany lekcji.

Drukujcie i wypełniajcie ;-)
Link do planów wersja z komputerowymi czcionkami
Link do planu jednorożcem
Link do planu z kaktusami

Plan lekcji z jednorożcem, żeby przypadkiem naszym kochanym pociechom nie przyszło do głowy wyrosnąć kiedyś na zbyt poważnych dorosłych




Plan lekcji z kaktusami, żeby pamiętały o tym, że pomimo przeciwności losu, można kiedyś pięknie rozkwitnąć


A może macie pomysł na plan lekcji, o którym marzą dzieciaki?
Napiszcie do nas ;-)

Będzie nam miło jeśli polubicie nasz profil na Facebooku lub Instagramie
0
Share




Pochmurne popołudnie + koraliki

Co robić gdy pogoda nie sprzyja, a wieczór jest już wyraźnie dłuższy? My wyciągneliśmy koraliki Pyssla. Jeśli ich nie znacie, to dobry pretekst by wybrać się do IKEI ;-) - w sumie to każdy powód jest dobry haha. Z koralików powstały pojemniczki na słuchawki.

Lubię słuchać audiobuków w drodze do pracy, więc słuchawki mam zawsze w torebce. Moja Ju lubi słuchać muzyki, ale nie lubi rozplątywać kabelków. Skoro wrzesień coraz bliżej, a kabelki w plecaku bardzo lubią się plątać, pochmurny wieczór był idealnym pretekstem do zabawy koralikami. Przy okazji powstało coś ładnego i praktycznego - za to lubimy DIY.

Ciastkowe back to school

Koraliki Pyssla są bardzo proste w obsłudze, pobudzają kreatywność i świetnie odstresowują. Wystarczy na tabliczce ułożyć dowolny wzorek, prasować koraliki przez chwilę przez papier do pieczenia i gotowe.

Z koralików możecie ułożyć co tylko chcecie - zwierzaczki, owoce czy mandale - ogranicza Was tylko wyobraźnia. Ciastko czy kiwi to bardzo proste i szybkie projekty.

A co do kreatywności to warto ją pobudzać, bo to coś co można wytrenować ;-) Myślę, że każdy z nas jest kreatywny, tylko w pewnym momencie życia jesteśmy zbyt zajęci obowiązkami i nie znajdujemy na nią czasu. Dzieciaki za to mają jej co niemiara, więc nie zgubcie jej gdzieś po drodze. A rodzice, babcie czy ciocie niech podpatrzą jak to się robi u tych mniejszych ludzi.

No to co ciekawego dziś zrobimy? Do dzieła!



Ciastko na słuchawki 

Co będzie nam potrzebne?

koraliki Pyssla
okrągła podkładka do układania
papier do pieczenia
żelazko
klej na gorąco

Z koralików układamy dwa koła o promieniu 7 koralików. W dwóch zewnętrznych okręgach usuwamy po 2 koraliki. Teraz czas na prasowanie, trzeba połączyć koraliki.

Następnie układamy dwa koła o promieniu 5 koralików i znowu prasujemy.

Sklejamy wszystkie części klejem na gorąco. Ta daaam!













Mnie i Ju takie pojemniczki ogromnie się podobają. Teraz zawsze będę mieć w torebce ciastko, na czarną godzinę ;-)

Magda


0
Share
Lubicie spacery po lesie? W okresie wakacji takie wędrówki podobają mi się najbardziej, bo las wtedy jest pełen kulinarnych skarbów. W lipcu obdarowuje nas jagodami, a w sierpniu wracamy ze spacerów z koszami pełnymi grzybów. Uwielbiam zbierać grzyby, zwłaszcza, gdy jest ich tyle, że się o nie potykam ;-) Ale najczęściej to zajęcie zostawiam bardziej doświadczonej osobie:-)

szybki obiad

Z kurkami sprawa jest prosta, wystarczy dobrze zaopatrzony sklep ;-)
Kurki nie dość, że pięknie wyglądają, kolor mają zależny od lasu, w którym zostały zebrane, to jeszcze są bogate w białko. Proste w obróbce, idealnie nadają się do mrożenia. Wystarczy je tylko podsmażyć na maśle, do czasu aż woda z nich odparuje. Radzę przygotować więcej porcji, bo sosik czy taka na przykład jajecznica wzbogacona kurkami skradnie Wasze serce :-)

grzyby

Sos śmietanowy z kurkami

  • 250 g kurek
  • mała cebula
  • 50 ml białego wina
  • 200 ml śmietany kremówki 30%
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki masła
  • kilka kropli soku z cytryny
  • sól, pieprz
Kurki umyj i odłóż na papierowy ręcznik/ściereczkę. Cebulę pokrojoną w drobną kostkę zeszklij na maśle. Dodaj kurki, posól, skrop sokiem z cytryny i krótko przesmaż. Wlej wino, przemieszaj, zagotuj. Dodaj śmietankę, przypraw i zredukuj do pożądanej gęstości. Gęstszy sos na grzankę, do ziemniaków, rzadszy do kaszy czy makaronów. Udekoruj natką pietruszki.

szybki obiad

Szybka porcja mięsa - polędwiczki wieprzowe 

  • ok 500 g polędwiczki wieprzowej
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz kolorowy, grubo zmielony
Mięso umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Podziel na grube plastry (około 1-2 cm). Lekko rozpłaszcz dłonią. Przypraw solą i pieprzem. Smaż na maśle, na mocno rozgrzanej patelni po 3 minuty z obu stron.
Polędwiczki podawaj z sosem kurkowym i ulubionymi dodatkami :-)

Smacznego,
Edyta :-)

grzybobranie

4
Share


Gdy byłam dzieckiem cukinia kojarzyła mi się tylko z leczo. Babcia co roku obdarowywała nas wyhodowanymi przez siebie cukiniami, a mam przerabiała je na leczo lub czasem dodawała do zupy. Generalnie cukinia nie wydawała mi się w ogóle interesująca w smaku czy formie i to był ogromny błąd. Bo cukinia jest pyszna i ma wiele zastosowań. Można z niej przygotować zdrowe ciasto, skoro w cieście są warzywa to można je jeść bez wyrzutów sumienia, prawda? ;-)

Cukiniowe ciasto jadłam po raz pierwszy na Sycylii, wieeele lat temu. Nie mogę napisać, że był to punkt zwrotny w kwestii moich uczuć do cukinii, bo wcześniej była jeszcze zupa i placuszki, które zwiastowały ten trend ;-) Pewnego lata w szczycie cukiniowego sezonu przypomniałam sobie o cukiniowym cieście. Na szczęście od wizyty na Sycylii moje kuchenne umiejętności bardzo się poprawiły, a przepis nawet trochę ewoluował ;-) Trochę mniej zdrowa masa, powstała pewnego popołudnia z powodu obecności duetu serka mascarpone + biała czekolada w mojej kuchni.  Właśnie dlatego warto eksperymentować w kuchnii ... żeby zaskakiwać siebie i bliskich nowymi smakami 

Cukiniowe ciasto  


Co będzie nam potrzebne?
Ciasto:
1 średnia cukinia około 300 gram
250 g orzechów włoskich
1,5 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 szklanki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
1/2 szklanki oleju kokosowego - 3 duże łyżki
3 jajka
2 łyżki cynamonu
szczypta soli

Topping/polewa:
100 g serka mascarpone
tabliczka białej czekolady

Owoce sezonowe do dekoracji

Tortownica o średnicy 23 cm

Cukinię ścieramy na grubych oczkach - nie odsączamy jej i nie obieramy ze skórki. Potrzebne będzie nam około 2 szklanki tartej cukinii.
Orzechy włoskie rozdrabniamy w blenderze na proszek. Mieszamy je z suchymi składnikami tj. mąką pszenną, proszkiem, sodą, cukrem, cynamonem oraz szczyptą soli.
Rozpuszczamy olej kokosowy (w wersji mniej fit można zastąpić go rzepakowym). Ubijamy jajka, dodajemy do nich olej oraz cukinię. Łączymy mokre składniki z suchymi - mieszamy wszystko do uzyskania jednolitej masy.

Ciasto pieczemy w 180 stopniach przez 45-50 minut do momentu uzyskania tzw. suchego patyczka.

W międzyczasie przygotowujemy masę - rozpuszczamy białą czekoladę np. w kąpieli wodnej i mieszamy ją z serkiem mascarpone. Gdy ciasto przestygnie nakładamy na nie masę i dekorujemy owocami.

Ciasto smakuje przepysznie ;-)






0
Share
Jestem ogromną fanką cukinii (inaczej, kabaczka), zresztą będzie Wam dane się o tym przekonać ;-). Nawet moje Bambini powoli się do niej przyzwyczajają :-). Nie mają wyjścia, gdyż cukinia gości u nas na grillu, w zapiekankach, przekąskach, na pizzy, w zupach, a nawet w deserach :-), baaardzo mi w tym roku obrodziła ;-).
Tworzenie cukiniowych pyszności czas zacząć!

warzywa


Placuszki z cukinii w towarzystwie kurczaka (porcja na 4 wygłodniałe osoby;-))

Składniki na placuszki


  • 1 średnia, podwójna pierś z kurczaka
  • 1 średnia cukinia
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 1/2 papryki żółtej
  • 2 jajka
  • 10 dkg sera mozzarella, wiórki
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • pieprz, sól, ostra papryka
  • olej do smażenia

Umytą pierś z kurczaka pokrój/posiekaj w drobną kosteczkę, przypraw. Również w kostkę pokrój obie papryki. Z cukinii wydrąż gniazda nasienne i zetrzyj nią na grubych oczkach. W razie potrzeby wyciśnij nadmiar wody.
W dużej misce roztrzep jajka, dodaj ser oraz mąki i wcześniej przygotowane składniki, przypraw.
Smaż, na patelni teflonowej, na złoty kolor. Odsącz nadmiar tłuszczu na papierowych ręcznikach.
Podawaj z szybkim dipem czosnkowym.

kurczak


Dip czosnkowy z ziołami


  • jogurt typu greckiego
  • ząbek czosnku
  • pieprz, sól, sok z cytryny do smaku
  • szczypiorek, bazylia
Czosnek rozgnieć z solą i pieprzem. Jogurt wymieszaj z cytryną i ziołami. Dodaj czosnek.


Smacznego,
Edyta :-)

warzywa


0
Share
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Translate

O nas

To też może Cię zainspirować

  • Najlepsze ciasto z wytłoczyn po soku
  • List do Mikołaja, Gwiazdki, Aniołka, Gwiazdora
  • Wielkanocne cake pops - ciasteczkowe lizaki w kształcie jajka
  • Roladki z indyka ze szparagami i boczkiem zapiekane w kremowym sosie cebulowym
  • Słodkie paczuszki - Urodzinowe upominki
  • Dekoracje DIY - wielkanocne kompozycje
  • Pączek, krepel, donut = TŁUSTY CZWARTEK
  • Śniadanie mistrzów - Majowy omlet ze szparagami, bobem i rzodkiewką
  • Międzynarodowy Dzień Gofra - gofry w stylu amerykańskim
  • Czekoladowe różdżki - walentynkowe słodkości

ARCHIWUM SZCZĘŚCIA

  • ►  2017 (106)
    • stycznia (7)
    • lutego (15)
    • marca (17)
    • kwietnia (15)
    • maja (6)
    • czerwca (4)
    • lipca (6)
    • sierpnia (4)
    • września (6)
    • października (9)
    • listopada (8)
    • grudnia (9)
  • ▼  2018 (26)
    • stycznia (5)
    • lutego (6)
    • marca (9)
    • kwietnia (4)
    • maja (2)

Facebook

http://www.facebook.com/kawalekdalej/

TAGI

wielkanoc ciasta diy fit śniadanie obiad zdrowo kolacja Walentynki pomysły na prezenty święta dzień kobiet słodkości wystrój wnętrz desery freebies impreza superfood tłusty czwartek drożdżowe przekąski sałatka czekolada drugie śniadanie wielkanocne dekoracje karnawał kobiety zupa dzieci dzień babci kreatywnie dzień dziadka kawa przyjęcie urodzinowe
    DIY
  • Home

INSTASTORIES

No to teraz wszystko nam się upiecze👩‍🍳 🎂👨‍🍳Koniec z wymówkami, że nie ma wagi w kuchni😜 Macie moją zgodę na kopiowanie 😂 Pozdrowienia z Torunia, Młyn Wiedzy 👍 #kawalekdalej #torun #ferie #freetime #kuchnia #waga #cook #food #science #kitchen #experiment #poland #travel #podróże #ferie #instapic #picoftheday #kids #family

Post udostępniony przez KawałekDalej.pl (@kawalekdalej) Lut 6, 2018 o 6:16 PST

FANPAGE

  • facebook

Zajrzyj jeszcze tutaj

  • Najlepsze ciasto z wytłoczyn po soku
  • Pączek, krepel, donut = TŁUSTY CZWARTEK
  • Dzień Mamy - Jogurtowy serniczek z żelką truskawkową

Instagram

https://www.instagram.com/kawalekdalej/
Copyright © 2015 Kawałek dalej

Created By ThemeXpose