Pages

  • Strona główna
facebook google pinterest instagram
Kawałek dalej
  • Strona główna
  • W naszej kuchni
    • Śniadania
    • Słodkości
      • Ciasta
      • CzekoLOVE
      • Mini bites
    • Fit
    • Na spotkania
  • DIY
  • Lifestyle
  • Freebies


Czy lubicie masło orzechowe? Ja ogromnie! A najbardziej lubię domowe masło orzechowe z pysznymi dodatkami, które wzbogacają jego smak.

Czy masło orzechowe warto jeść? A może jest tak samo wartościowe jak nutella, którą wszystkim smakuje, ale z orzechami za dużo wspólnego nie ma? Zdecydowanie z nutellą porównywać go nie można, jest o niebo zdrowsze!
Masło orzechowe przygotowujemy z prażonych orzechów z dodatkiem przypraw, a orzechy to w końcu samo zdrowie - więc masełko orzechowe może zaserwować sobie zarówno fitmaniaczka, wieczna "dietofilka" czy jeli masz w domu brzdąca to bez wyrzutów sumienia możesz podsunąć je swoim niejadkom. Orzechy są kaloryczne, nie jem ich na diecie powie dietofilka - a ja odpowiem, że orzechy są bogate w  nienasycone kwasy tłuszczowe i niezbędne do prawidłowego działania naszego organizmu. Fitmaniaczka powinna wiedzieć, że w orzechach arachidowych jest dużo białka, a ta wiadomość przyda się też weganom i wegetarianom, bo dzięki pysznemu masełku uzupełnią niedobory białka w diecie ;-) A niejadek orzechy na pewno zje, zwłaszcza że bajkowi bohaterowie często wcinają kanapeczki z masłem orzechowym.

Zaserwuję Wam jeszcze jedną ciekawostkę i bierzemy się do przepisu. Orzechy arachidowe (fistaszki) rosną pod ziemią i należą do tej samej rodziny roślin co soja, fasola i groch ;-)

Czekoladowe masło orzechowe 


Co będzie nam potrzebne?

Składniki na mały słoiczek

250g orzechów arachidowych (naturalnych - bez soli i niesmażonych)
1 łyżka kakao
1 łyżeczka oleju kokosowego lub wody - opcjonalnie
1 łyżeczka soli

blender lub robot kuchenny miksujący

Najpierw prażymy orzechy w piekarniku przez 20 minut w 180 stopniach. Orzeszki lekko zbrązowieją i zaczną intensywnie pachnieć.

Przestudzone orzechy umieszczamy w misie robota kuchennego lub blendera, dodajemy kakao i sól. Rozdrabiamy je najpierw pulsacyjnymi ruchami, następnie gdy orzechy nabiorą zwartej konsystencji, możemy miksować je bez przerw. Na początku orzechy mają postać proszku jednak im dłużej miksujemy tym bardziej zwartej struktury nabiera masło.

Jeśli lubicie wersję z chrupiącymi kawałkami orzeszków  tzw. masło crunchy to garść orzeszków dodajcie do masła dopiero pod koniec rozdrabniania.

Jeśli masło jest za  suche, bo orzechy nie były oleiste możecie dodać łyżeczkę oleju kokosowego extra vergine lub wody.

Gotowe masełko orzechowe przechowujcie przez maksymalnie 3-4 tygodnie w lodówce w słoiku lub zamykanym pojemniku. Choć słoiczek pewnie szybciej będzie pusty.




Co dodawać do masła orzechowego? 

Za każdym razem wasze masło może mieć inny smak ;-) 

Zamiast kaka polecam dodać:
- wiórki kokosowe 
- cynamon 
- orzechy nerkowca (prażone razem z arachidowymi)
- orzechy włoskie (prażone razem z arachidowymi)
- sezam 

Na razie przetestowałam te dodatki i za każdym razem masełko było pyszne. Jeśli jeszcze coś przetestuję, uzupełnię tą listę.

Nasze masełko zajadamy na domowych chlebie żytnim na zakwasie - mniam mniam. Tylko mój M marudzi, że to już za dużo zdrowego jedzenia jak na jeden posiłek ;-)





0
Share


W upalne letnie dni obżeramy się bezkarnie zdrowymi lodami. Na nie zawsze mamy ochotę ;-)
Już kilka razy stałam przed chłodnią w sklepie i zastanawiałam się co wybrać. Wybór niby ogromny, smaków i rodzajów ile dusza zapragnie, ale ... jakoś żadne nie wzbudzały mojego zainteresowania.

Zwykle gotowe lody są za słodkie, mają za dużo polewy, albo nazwałabym je raczej wyrobami lodopodobnymi - bo zerknęłam na skład i się przeraziłam. Logika podpowiada mi, że skoro mrożenie to sposób na przedłużenie żywotności jedzenia, to lody powinny być pozbawione sztucznych dodatków, a rzeczywistość niestety jest zupełnie inna. Zamiast śmietanki, mleka, wody, owców czy soków owocowych na etykietach znalazłam sztuczne barwniki, mleko w proszku, wzmacniacze smaku, zagęstniki, emulgatory ... horror ;-/


Czas na domowe lody! 

Lody mogą być zdrowym deserem i są takie proste w zrobieniu. Dlatego czas podzielić się z Wami na    ekstremalnie zdrowe lody malinowo-truskawkowe z kaszą jaglaną! Należy je zjadać codziennie, bez żadnych wyrzutów sumienia, a te powinny się pojawić gdy ich nie zjemy ;-) 

Jeśli myśl o kaszy w lodach Was przeraża to zupełnie niepotrzebnie! Kasza jaglana ugotowana bez przypraw jest neutralna w smaku i doskonale sprawdza się jako dodatek do lodów czy koktajli, a jaka jest zdrowa ;-) 

Lody malinowo-truskawkowe z kaszą jaglaną 

Co będzie nam potrzebne? 

150 g truskawek 
50 g malin 
3 łyżki miodu 
4 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej 

foremka do lodów 
blender 

Truskawki i maliny rozdrabniamy blenderem na gładką masę. Dodajemy miód i kaszę i jeszcze raz mieszamy wszystko blenderem. 
Masę przekładamy do pojemniczków na lody i umieszczamy w zamrażalniku. Po 3-4 godzinach delektujemy się super zdrowymi lodami :-) 

Ta ilość wystarczyła na napełnienie 6 pojemniczków z patyczkami oraz 2 silikonowych foremek na tzw. lody wyciskane. 

Pamiętajcie, aby pojemniczki wypełniać tak do 3/4 wysokości ;-)

Czy już chwytasz za blender i idziesz zrobić swoje domowe lody? 









2
Share

Latem zdrowe, pyszne i cieszące oko posiłki są wyjątkowo proste w wykonaniu. Truskawki, maliny, poziomki czy morele aż się proszą, by wskoczyć do naszego deseru lub drugiego śniadania. Kiedy jest tak upalnie jak ostatnio, szukam lekkich i pożywnych posiłków, muszą jeszcze dać się wygodnie przetransportować do biura i dostarczyć niezbędnych witamin ... tak właśnie wymyśliłam pudding z chia na bazie soku owocowego. Ten na bazie mleka, jogurtu lub mojego ulubionego mleka kokosowego też jest pyszny, ale trochę już mi się znudził ;-)

Co kryje w sobie chia? 

Jeśli jeszcze nie jedliście tych maleńkich ziarenek o wyjątkowych właściwościach, to najwyższy czas spróbować. W smaku nasionka są neutralne i możecie je wykorzystywać jako dodatek do sałatek, jogurtów, smoothie, soków, zamiast maku w mako(szałowio)wcu ;-) lub właśnie do przygotowania puddingu. A danie czy przekąska do których je dodacie, zyska wyjątkowe właściwości. Chia zaliczana jest do superfood nie bez powodu!

Taka mała, a taka niezwykła


Czemu chia stała się tak popularna, że dostępna jest w większości supermarketów - zwłaszcza, gdy promują zdrowe odżywianie i fit styl życia? Chia to inaczej szałwia hiszpańska, a to co spożywamy to jej nasionka. Mają niezwykłe właściwości żelujące - zwiększają swoją objętość wielokrotnie zalane choćby zimnym płynem - dzięki temu mała porcja w naszym brzuchu sprawia, że długo czujemy się najedzeni.

Te maleńkie nasionka zawierają w sobie dużo błonnika, więc oczyszczają nas z toksyn, a dodatkowo zmniejszają wchłanianie cukrów ;-) Hmmm coś dla słodkich ząbków - czyli dla mnie!
Zawierają niezbędne nam do życia kwasy Omega-3 i Omega-6, których często brakuje w naszych posiłkach, a nasz organizm nie potrafi ich sam produkować. Nasiona chia są także bogate w żelazo i wapń - wzmacniają włosy i paznokcie!

Nasiona chia mają jeszcze co najmniej kilka dobrych powodów, by je zajadać, ale mam nadzieję, że te są wystarczająco przekonujące ... Na mnie działają ;-)

Jedno małe ale ...

Jest tylko jedno małe ALE w bezkarnym dodawaniu chia do wszystkiego co jemy - nie powinniśmy zjadać ich więcej niż dwie łyżeczki dziennie, dzieci poniżej 10 lat mogą jeść 1 łyżeczkę dziennie.
Chia pochłaniają płyny, więc nadmierne spożycie mogłoby doprowadzić do odwodnienia.


A teraz do rzeczy, czyli czas na przepis na ...




Pudding z chia, sokiem owocowym i malinami 


Co będzie nam potrzebne? 

2 łyżeczki nasion chia 
150 ml soku jabłkowego (najlepszy będzie tzw. świeżo wyciskany)
1 łyżka kokosu 
1 łyżka ziaren słonecznika
świeże maliny 

+ kilka godzin czasu, które pudding spędzi w lodówce 
słoiczek lub pojemniczek z zamykanym wieczkiem

Nasiona chia, kokos i ziarna słonecznika wsypujemy do słoika i zalewamy sokiem. Słoik zakręcamy i wkładamy na kilka godzin do lodówki - najlepiej na całą noc. 
Rano dodajemy świeże malinki (truskawki, borówki czy banany są równie pyszne) zakręcamy i zabieramy drugie śniadanko ze sobą gdzie chcemy. Mój słoiczek powędruje jutro ze mną do biura, ale w sobotę pojedzie na piknik !!!!

Smacznego!
Chia-maniaczka 










0
Share



Już już prawie wakacje! Moje szkolne dzieciaki odliczają godziny do wakacji! Sama nie mogę się ich doczekać. Odetchniemy od zadań, prac o których młody przypomniał sobie o 21.30 i innych atrakcji. Już mi lżej na duchu ;-)

Ta wakacyjna błogość powoli mnie ogarnia, choć do urlopu jeszcze dobrych kilka tygodni. A w tym wszystkim taki mały smuteczek się pojawia - córcia ma kończy trzecią klasę i pora rozstać się z najcudowniejszą wychowawczynią pod słońcem. Buuuuuuuuu

Dla takiej cudownej osoby, musiałyśmy przygotować coś specjalnego. Kilka tygodni temu brałam udział w warsztatach kreatywnego myślenia, gdzie odkryłam cudowny wpływ rysowania na mnie ;-) Tak, tak rysować potrafi każdy, wystarczy odpowiednio do tego podejść i wyposażyć się w idealne narzędzia, a wszystko pójdzie jak z płatka. Nie wiem skąd w nas dorosłych taki krytycyzm w stosunku do naszych prac plastycznych. Choć w sumie nasuwa mi się pewna teoria. Przeczytałam niedawno biografię Van Gogha i on też nigdy nie był zadowolony ze swojej kreski i użytych kolorów - wszyscy malowali lepiej od niego. To chyba taka nasz dorosła przypadłość, że wymagamy od siebie  za dużo i zawsze podoba nam się akurat nie to co mamy. I zdecydowanie przykładów jest więcej niż tylko rysowanie. Hmmm trzeba by do tego przywyknąć, żeby być szczęśliwszym ze sobą. Ja obiecuję bardziej się starać, a Wy? A przy okazji polecam Wam książkę Pasja życia Irvinga Stone. I żeby nie było nawet nie próbuję porównywać się do Vincenta ;-)


Ale do rzeczy, z tego rysowania wyrysował się nam obrazek, który zamieniłyśmy w kartkę dla najlepszej pod słońcem nauczycielki. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na upominek na zakończenie roku może narysujecie coś w zespole rodzic-dziecko lub wydrukujcie naszą kartkę.

Jak Wam się podoba karteczka?


Kliknij w obrazek i pobierz plik do wydruku ;-) 



A przy okazji możecie polubić nasz profil na Facebooku http://www.facebook.com/kawalekdalej
2
Share
Jesteśmy największymi amatorami zup na świecie, wiedzieliście o tym? Zjadamy ich ponad 100 litrów rocznie, na osobę! W czołówce najpopularniejszych zup są żurek (przepis tutaj), rosół i pomidorowa zrobiona z rosołu z wczoraj ;-)
A jaka jest Wasza ulubiona zupa? My uwielbiamy kremy, bo są szybkie w wykonaniu i można w nich dużo przemycić, zwłaszcza jak mamy w domu niejadka :-)

zupa/krem z czerwonej soczewicy z pulpetami

Mamy dziś dla Was przepis na pyszną zupę - krem z czerwonej soczewicy. Sycąca i bardzo aromatyczna propozycja na obiad, a wzbogacona klopsikami będzie świetnym pomysłem na spotkanie w gronie przyjaciół :-)

ZUPA KREM Z SOCZEWICY Z PULPETAMI Z INDYKA

Składniki na zupę (4 porcje)


  • 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
  • 1 średnia cebula, w plastry/piórka
  • 3 ząbki czosnku, w plasterki
  • 3 średnie marchewki, w plasterki
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3 łyżki oliwy/oleju
  • 1 litr wywaru lub wody
  • kolendra/pietruszka, sól, pieprz
  • jogurt grecki lub śmietana 18%

Składniki na pulpety


  • 300 g mięsa mielonego z indyka
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki sezamu, upraż na suchej patelni
  • 1 jajko
  • 1 łyżka posiekanej kolendry lub pietruszki
  • sól, pieprz


Zacznij od zupy.
W garnku z grubym dnem rozgrzej oliwę i zeszklij cebulę razem z czosnkiem. Dorzuć marchewkę, przypraw solą i pieprzem i duś przez chwilę (około 3 minut). Dodaj koncentrat i soczewicę, smaż kolejne 3 minuty. Zalej wszystko gorącym wywarem/wodą i gotuj pod przykryciem, aż warzywa będą miękkie (około 20 minut - tyle wystarczy na przygotowanie pulpetów :-)).
Czas na pulpety.
Zagotuj wodę. Mięso wymieszaj z jajkiem, bułką, jedną łyżką uprażonego sezamu i ziołami, przypraw solą i pieprzem. Uformuj małe pulpeciki, gotowe wrzucaj na lekko osolony wrzątek. Gotuj około 6 minut, w zależności od wielkości ;-), najlepiej po prostu jednego spróbuj.
A teraz część artystyczna ;-)
Miękkie warzywa zmiksuj, dopraw miodem i ewentualnie solą, pieprzem. Udekoruj śmietaną/jogurtem, ziołami(mogą być ziarna kolendry, roztarte), wrzuć pulpeciki. Na koniec posyp uprażonym sezamem.

Smacznego :-)
Edyta

zupa z czerwonej soczewicy

zupa z pulpetami

Zainspirowana przez Jakuba Kuronia :-)
2
Share



Pogoda nas rozpieszcza, więc aktywnie spędzamy czas. I dobrze, tylko z roweru lub spaceru ciężko pisać bloga ;-) Mamy nadzieję, że wy także nie próżnujecie i korzystacie z tych dobrodziejstw ...

Maj minął nam bardzo szybko, komunie, przygotowania i nawet nie wiem kiedy nastał wspaniały czerwiec. Dzieciaki już odliczają dni do wakacji. Dni są cudownie długie. Na bazarku świeże owoce i warzywa w nieprzebranych ilościach. Na łąkach kwitną maki, ach jak ja je uwielbiam!

Zaglądajcie na nasz profil na Instagramie kawalekdalejpl, tam znajdziecie więcej codziennych inspiracji. 

A w tej całej błogości moje dzieciaki ogłosiły kanapkowy protest! Nie będziemy jeść kanapek! Wcale się im nie dziwię, bo fanką kanapek też nie jestem, widać mają to w genach po mamusi. Na takie okazje i na wszelakie pikniki, czy wyprawy z plecakiem sprawdzi się bananowy chlebek. 

To nie chleb, a bananowe ciasto ;-) choć wyglądem chlebek przypomina, ale od tradycyjnego pieczywa na pewno jest o niebo lub nawet dwa zdrowszy. 

Bananowy chlebek to tradycyjne amerykańskie ciasto, pieczone już od ponad stu lat. Zanim wymyślono proszek do pieczenia, miał formę bananowego placka, a teraz jest bardziej puszysty. Idealny smak nadają mu dojrzałe banany, dzięki nim dodajemy do ciasta jedynie niewielką ilość miodu dla osłody.




Bananowy chlebek

Co będzie nam potrzebne?

3 bardzo dojrzałe banany
100 g suszonych śliwek lub daktyli 
30 g wiórków kokosowych
30 g rodzynek
30 g suszonej żurawiny
2 jajka
180 g mąki (polecam mąkę orkiszową i tortową w proporcji 1:1)
3 łyżki oleju kokosowego
50 g cukru trzcinowego
5 łyżek miodu  
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej

keksówka (25 na 10 cm)


Banany obieramy i rozgniatamy. Daktyle lub śliwki namaczamy przez chwilę we wrzątku, a następnie drobno kroimy. Możemy je rozdrobnić w blenderze kielichowym, ja wolę wersję z wyczuwalnymi kawałkami bakalii. 

Mieszamy wszystkie składniki na gładką masę i umieszczamy w formie do pieczenia. 

Bananowy chlebek pieczemy w temperaturze 165 stopni przez 50 minut, do tzw. suchego patyczka. 

Po ostudzeniu dekorujemy cukrem pudrem i zajadamy się bezkarnie ;-) 

Jakie są Wasze pomysły na kanapkowy protest? Koniecznie podzielcie się z nami Waszymi sprawdzonymi pomysłami, na wypadek gdyby protest się przedłużył.







2
Share
Lubicie praktyczne, nietuzinkowe upominki, które pięknie wyglądają, kusząco pachną i są soczyście apetyczne ? To dzisiejsza propozycja jest w sam raz dla Was. Tradycyjny bukiet kwiatowy kontra owocowa kompozycja. Co by nie pisać, bukiet owocowy ma jedną, zasadniczą przewagę - można go zjeść ze smakiem :-)


Owocowa kompozycja


Nie macie jeszcze pomysłu na DZIEŃ MAMY, a może chcecie zabłysnąć na przyjęciu i zaserwować zdrową przekąskę w oryginalnej formie.
Spójrzcie jakie to proste :-)

BUKIET OWOCOWY 

Co będziesz potrzebować?


  • owoce, najlepiej różnokolorowe i takie, z których można wycinać ciekawe kształty (jabłko, gruszka, melon, ananas)
  • patyczki do szaszłyków
  • styropian
  • osłonka lub ozdobne naczynie
  • foremki do ciastek lub inne wykrawaczki (poszukaj w dziecięcych zabawkach ;-))

Na wymiar osłonki dotnij styropian, do którego będziesz mocować owoce na patyczkach. Styropian musi zajmować około 2/3 wysokości, aby owoce mogły być na różnych wysokościach. Utworzą wtedy ciekawy kształt - bukietu, a odpowiednia ich ilość sprawi, że patyczki będą praktycznie niewidoczne.
Owoce umyj, które trzeba, obierz i zacznij zabawę formą, kształtem i smakiem.
Owoców wcale nie musi być dużo, liczy się różnorodność. Potrzebne będą takie sztuki, które można pokroić na plastry i wyciąć różne kształty. Bukiet będzie ciekawszy i atrakcyjniejszy dzięki owocowym serduszkom, kwiatkom czy motylkom.

dzień matki


Do mojego bukietu użyłam:

  • 2 kiwi
  • 10 truskawek
  • 1 duże jabłko
  • 1 dużą gruszkę
  • kilka krążków marchewki
  • 1/2 melona
  • 1 pomarańczę
  • 1 mandarynkę
  • małą kiść czerwonego winogrona
Miłego komponowania :-)
Edyta

owoce

2
Share
Co powiecie na słodką niespodziankę na DZIEŃ MAMY?!? I na pewno nie będzie to nic kupionego.
W tym dniu warto poświęcić troszkę czasu, aby przygotować domowy deser tylko dla Niej.
Nie musi to być od razu tort piętrowy, liczy się fakt, że w ten dzień Mama będzie goszczona, a nie jak zwykle, będzie gościć :-).
Włóżcie w przygotowanie całe swoje serduszko, a na pewno będzie pysznie.
Tylko nie zapomnijcie posprzątać kuchni! ;-)

truskawki


Propozycję mam łatwą, lekką i przyjemną, bo serniczki na zimno takie są! I mocno kojarzą mi się z Mamą właśnie. Co prawda przeszły dużą przemianę, bo w moim rodzinny domu królowały serniki na serkach homogenizowanych, ale nadal są szybkie w wykonaniu i nie powinny przysporzyć kłopotu.

Jogurtowy serniczek z żelką truskawkową


Żelka truskawkowa

  • 500 g truskawek mrożonych lub świeżych
  • 2 łyżki cukru (do smaku)
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 1/4 szklanki wody

Na początek zrób żelkę truskawkową,
Musi dobrze stężeć, chyba że chcesz wylać nią na wierzch serniczka, albo zastąpicie galaretką truskawkową :-) Zmiany są jak najbardziej wskazana, my tylko inspirujemy :-)
Żelatynę zalej wodą i odstaw do napęcznienia.
Używam do tego szklanki, łatwo w niej rozpuścić żelatynę w kąpieli wodnej, dobrze się miesza i widać czy jest rozpuszczona.
A jeśli chodzi o proporcję, zasada jest prosta, na każde pół litra płynu, przypada 4 łyżeczki żelatyny. Masz więc więcej truskawek, dołóż żelatyny.
Posłodzone truskawki zmiksuj.
Żelatynę rozpuść w kąpieli wodnej i wlej mieszając do truskawek. Tak przygotowaną żelkę wylej na wyłożoną folią spożywczą blaszkę (tortownica 24 cm) i odstaw do całkowitego stężenia. Proces można przyspieszyć wkładając formę do zamrażarki.

Blaty z ciasta francuskiego (tortownica 24 cm)

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • mąka do podsypania
Ciasto francuskie podsyp mąką i lekko rozwałkuj. Wytnij dwa krążki o średnicy 25 cm (ciasto francuskie po upieczeniu trochę się kurczy). Przenieś  na wyłożone papierem blaszki z piekarnika. Ciasto nakłuj widelcem i piecz w 220 stopniach, z termoobiegiem, przez około 15 minut, do zezłocenia.


Masa jogurtowa

  • 500 ml jogurtu naturalnego, najlepiej greckiego (ok 600g)
  • 500 ml śmietany kremówki, 30%
  • 8 łyżeczek żelatyny
  • 1/4 szklanki wody
  • 6 łyżek cukru pudru

Żelatynę zalej wodą, odstaw. Po napęcznieniu (około 10 minut) rozpuść w kąpieli wodnej (szklankę włóż do gorącej wody i mieszaj do rozpuszczenia :-)).
Schłodzoną śmietanę ubij na sztywno z dodatkiem cukru.
Aby uniknąć żelatynowych grudek w masie, proponuję lekko zagrzać połowę jogurtu i połączyć z nim rozpuszczoną żelatynę. Następnie wymieszać z resztą jogurtu.
Całość połączyć ze śmietaną, ewentualnie dosłodzić.

jogurtowy serniczek

Do dekoracji

  • truskawki
  • cukier puder

A teraz składamy w całość!
Jak nie jesteś pewna swojej formy, wyłóż nią folią spożywczą. Ja nie byłam, stąd te nierówności :-(.

Na dno tortownicy włóż jeden blat ciasta francuskiego. Wylej połowę masy jogurtowej. Połóż na niej żelkę truskawkową i ponownie wylej masę. Przykryj drugim blatem ciasta pokrojonym w trójkąciki (będzie się kruszyć) i ułóż pod skosem, na truskawkach, jak na zdjęciu. Udekoruj truskawkami i cukrem pudrem.

Smacznego :-)
Edyta

ciasto francuskie

2
Share
Pora na rabarbar? Sezon na to warzywo trwa, więc może by coś upiec? Popijając orzeźwiający kompot rabarbarowy ugniatam ciasto drożdżowe, tzn. mikser robi cała robotę za mnie, a ja czytam o dobroczynnych właściwościach tych łodyżek.
Jest mało kaloryczny, odmładza, oczyszcza i uspokaja, warzywko idealne dla kobiet ;-) Najlepsze właściwości ma po upieczeniu, więc z ciastem wstrzeliłam się znakomicie :-) A drożdżowe wybrałam nie bez przyczyny! Żeby nadal było zdrowo i wartościowo, to ciasto z dodatkiem drożdży jest najlepszym rozwiązaniem. Jest dużo mniej kaloryczne od innych ciast, wystarczy spojrzeć na składniki, a same drożdże to bogate źródło witaminy B i innych minerałów.

ciasto na maślance z kruszonką

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką

Składniki na blaszkę 33x21

  • 4,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 1 żółtko
  • 30 g świeżych drożdży
  • 100 g masła, roztopionego
  • 200 ml maślanki lub kefiru
  • szczypta soli
  • 600 g rabarbaru (wybieraj ten o czerwonych i cienkich łodygach, jest mniej kwaśny i ma malinowy posmak)

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Zacznij, tradycyjnie od zaczynu.
W maślance rozpuść drożdże, dodaj cukier i pół szklanki mąki. Odstaw go pod przykryciem, w ciepłe miejsce na 15 minut.
Do miksera z hakiem lub maszyny do pieczenia chleba, albo na blat (gdy wyrabiasz ręcznie), wsyp pozostałą mąkę, dodaj zaczyn i resztę składników, ale rozpuszczone masło najlepiej wlej już do lekko wyrobionego ciasta. Wyrabiaj kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne.
Ciasto przełóż do oprószonej mąką miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, na około 1,5 godziny.
Po tym czasie ciasto przełóż do blaszki, w miarę równo, wyłożonej papierem do pieczenia.
Pokrojony w kostkę rabarbar (nie obieraj) wyłóż na wierz i odstaw ciasto do podwojenia objętości (na około 1,5 godziny). W tym czasie zrób kruszonkę.

Kruszonka

1 część masła - 50 g
1 część cukru pudru - 50 g
2 części masła -100 g

Do miski wsyp połowę mąki, cukier i dodaj masło (roztopione lub w temperaturze pokojowej). Wymieszaj palcami, dosypując stopniowo resztę mąki (nie musisz jej całej wykorzystać) do uzyskania kruszonki.
Kruszonkę możesz wzbogacić ekstraktem z wanilii, migdałami czy kokosem.

Wyrośnięte ciasto posyp kruszonką i wstaw do nagrzanego piekarnika (180ºC funkcja góra-dół). 
W razie konieczności posyp cukrem pudrem.

Smacznego :-)
Edyta

Ciasto na maślance z kruszonką

Ciasto na maślance z kruszonką

0
Share

Znalazłam w szafce paczkę oreo, a w lodówce ser twarogowy. Serek dobry i oreo też, a dzieci zaglądają tylko do kuchni i mruczą pod nosem - Mamo, zrób coś słodkiego. Mama specjalnie słodkości ukryła, żeby nie znikały nie wiadomo gdzie ;-).

Z tej popołudniowej historii zrobił się nam przepis na trufle z ciasteczkami Oreo. Tak pyszne wyszły, że na pewno się im nie oprzesz ...

Czarno mi w kuchni 

Poza tym ostatnio mam jakąś manię na czarne dania, a wszystko zaczęło się od czarnej lemoniady, którą serwuję sobie na śniadanie. Potem tak już jakoś wyszły czarne makaroniki i czarne naleśniki. I w restauracji obżerałam się czarnym burgerem i na imprezie firmowej czarnymi lodami. Hmm niby wiosna, a u mnie smaki na czarne przyszły... więc jem i gotuję na czarno ;-)


Trufle z ciasteczkami Oreo 

Co będzie nam potrzebne
- 20 ciasteczek Oreo lub innych czarnych markiz 
- 200 g sera twarogowego (może być chudy, czy półtłusty jaki wolicie takiego użyjcie)

-blender kielichowy 

To tak prosty przepis, że aż nie ma czego opisywać. Zaczynamy od zrobienia tzw. jadalnej ziemi - 15 ciasteczek rozdrabniamy w blenderze kielichowym i mamy jadalną ziemię. Dodajemy ją do miski z twarogiem i blendujemy przez chwilę na gładką, czarną, gęstą masę.
Z masy formujemy kuleczki, kulając je niczym kluski śląskie ;-) Tylko dziurki z rozpędu nie róbcie ;-) 
Następnie przerabiamy na proszek kolejne 5 ciasteczek, w których obtaczamy nasze trufle. 
Trufle umieszczamy na minimum 30 minut w lodówce, a jeśli nie możecie czekać tak długo to 15 minut w zamrażalniku będzie wystarczająco. U mnie głodomory krążyły nad talerzem, więc musiała być opcja ekspresowa. 

Mój M twierdzi, że wyszły epickie, więc zakładam, że Wam też będą smakować. 

Smacznego. 
Napiszcie w komentarzach, czy lubicie takie ekspresowe pyszności.  





0
Share


Kto lubi spotkania przy grillu? Ja uwielbiam takie wieczory... z przyjaciółmi, czy po prostu z moimi szkrabami i M ... czas płynie jakoś inaczej, zwykłe kiełbaski smakują cudownie i nawet pogoda nie jest w stanie bardzo pokrzyżować planów. Deszczowe grille już przerabialiśmy ;-) 

Mój plan na majowe weekendy - niespieszne grillowanie

Na pewno słyszeliście o hygge. Od kilku miesięcy to chyba jedno z bardziej popularnych słów, które wałkowane było przez dziennikarzy, blogerów, felietonistów ... ja miałam wrażenie, że gdzie nie zajrzę tam hygge - duński sposób na szczęście. Ta popularność wcale mnie nie dziwi, bo kto nie chciałby poznać recepty na szczęście. Przeczytałam 2 książki o hygge i stwierdziłam, kurcze blaszka przecież my też mamy nasze hygge, tylko ... zapominamy o nim ;-) 

W ogrodzie, na działce, w parku i na plaży

Nie myślimy, że to jakaś tajemnicza recepta na szczęście, po prostu od maja do września palimy grille i ogniska wszędzie gdzie się da i spędzamy długie godziny na pogaduchach. Jak inaczej określić grillowanie jak nie nasze hygge? Celebrujemy codzienność, mamy dla siebie czas i cieszymy się każdą chwilą, a potem przez resztę roku marzymy o tym by w końcu wybrać się na grilla ;D 

Dzięki, a może przez nasz majówkowy wyjazd nad morze pierwszy grill dopiero przed nami, ale plany już są ;-) Oby tylko pogoda się odczarowała, choć troszeczkę ... 

W grillowym sezonie na pewno przydadzą się nam proste przepisy na przekąski. Jednym z nich dzielimy się już dzisiaj, ale w zanadrzu mamy jeszcze kilka sprawdzonych finger foodsów do zjedzenia w plenerze...



Kwadraciki z łososiem


Co będzie nam potrzebne?

4 tortille
twarożek do kanapek o smaku naturalnym
2 łyżki naturalnego jogurtu
pęczek koperku
łosoś wędzony
sól i pieprz

wykałaczki

Koperek kroimy drobniutko. W misce mieszamy koperek, twarożek i jogurt, doprawiamy solą i pieprzem. Tortille smarujemy twarożkiem, a następnie nakładamy plasterki łososia. Przykrywamy wszystko kolejną tortillą. Ponownie nakładamy twarożek i łososia, a na koniec tortillę.

Kroimy nasze przekąski w niewielkie kwadraciki - o boku 2,5 cm. Tortilla jest okrągła więc najpierw robimy z niej kwadrat - odkrajamy zaokrąglone brzegi- a następnie dzielimy go na mniejsze części.

W każdym z kwadracików umieszczamy wykałaczkę.

Takie finger foods będą idealne na wieczorne spotkanie przy grillu i nie wymagają dużo pracy. W oczekiwaniu na grillowe specjały, na pewno szybko znikną ;-)

Cudownej soboty!
A może już dzisiaj planujecie grilla? Niech będzie hyggeling po polsku ;-)






2
Share

morożony jogurt

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Już maj, sama nie wiem kiedy minął kwiecień i poprzeplatał słoneczne dni, deszczem i śniegiem. A skoro jest maj to już lada dzień będzie jeszcze cieplej. Zrzucimy kurtki i tak po prostu będzie idealnie ... Będzie ciepło, majowo, będziemy grillować, zajadać śniadania na trawie i łazić gdzie popadnie ... Do tego wszystko będzie pachnieć bzem i konwaliami. Maj to zdecydowanie jeden z moich ulubionych miesięcy ;-)

Przyda nam się wtedy przepis na chłodzącą przekąskę z mrożonego jogurtu. A my zajadamy ją już teraz ;-) Wygląda tak pysznie, że nie mogłam się jej oprzeć. 

Jogurtowa tabliczka z malinami, truskawkami i jagodami goji 


Co będzie nam potrzebne? 
2 jogurty typu greckiego
2 łyżki miodu 
2 łyżki migdałów krojonych
4 łyżki kokosu
mrożone lub świeże maliny 
truskawki 
jagody goji 

blacha do ciasta lub inny pojemnik
papier do pieczenia

Wymieszaj jogurt z miodem i kokosem. Blachę do ciasta lub inny pojemnik wyłóż papierem do pieczenia i przełóż jogurt z dodatkami. Posyp jogurt migdałami, pokrojonymi truskawkami, malinami  oraz jagodami. Włóż całość do zamrażalnika na około 2-3 godziny. 

Zajadaj pyszną i zdrową przekąskę ;-) 

Jakie są Wasze plany na maj? 

Mrożony jogurt

Jogurt mrożony

Mrożony jogurt

2
Share
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Translate

O nas

To też może Cię zainspirować

  • Najlepsze ciasto z wytłoczyn po soku
  • List do Mikołaja, Gwiazdki, Aniołka, Gwiazdora
  • Wielkanocne cake pops - ciasteczkowe lizaki w kształcie jajka
  • Roladki z indyka ze szparagami i boczkiem zapiekane w kremowym sosie cebulowym
  • Słodkie paczuszki - Urodzinowe upominki
  • Dekoracje DIY - wielkanocne kompozycje
  • Śniadanie mistrzów - Majowy omlet ze szparagami, bobem i rzodkiewką
  • Dzień Mamy - Jogurtowy serniczek z żelką truskawkową
  • Truskawkowa latte - pożegnanie truskawkowego sezonu
  • Fondant czekoladowy (lava cake) z lodami i malinowym sosem

ARCHIWUM SZCZĘŚCIA

  • ►  2017 (106)
    • stycznia (7)
    • lutego (15)
    • marca (17)
    • kwietnia (15)
    • maja (6)
    • czerwca (4)
    • lipca (6)
    • sierpnia (4)
    • września (6)
    • października (9)
    • listopada (8)
    • grudnia (9)
  • ▼  2018 (26)
    • stycznia (5)
    • lutego (6)
    • marca (9)
    • kwietnia (4)
    • maja (2)

Facebook

http://www.facebook.com/kawalekdalej/

TAGI

wielkanoc ciasta diy fit śniadanie obiad zdrowo kolacja Walentynki pomysły na prezenty święta dzień kobiet słodkości wystrój wnętrz desery freebies impreza superfood tłusty czwartek drożdżowe przekąski sałatka czekolada drugie śniadanie wielkanocne dekoracje karnawał kobiety zupa dzieci dzień babci kreatywnie dzień dziadka kawa przyjęcie urodzinowe
    DIY
  • Home

INSTASTORIES

No to teraz wszystko nam się upiecze👩‍🍳 🎂👨‍🍳Koniec z wymówkami, że nie ma wagi w kuchni😜 Macie moją zgodę na kopiowanie 😂 Pozdrowienia z Torunia, Młyn Wiedzy 👍 #kawalekdalej #torun #ferie #freetime #kuchnia #waga #cook #food #science #kitchen #experiment #poland #travel #podróże #ferie #instapic #picoftheday #kids #family

Post udostępniony przez KawałekDalej.pl (@kawalekdalej) Lut 6, 2018 o 6:16 PST

FANPAGE

  • facebook

Zajrzyj jeszcze tutaj

  • Najlepsze ciasto z wytłoczyn po soku
  • Wytrawne gofry drożdżowe
  • Shake oreo czyli poprawiam sobie humor w deszczowy dzień

Instagram

https://www.instagram.com/kawalekdalej/
Copyright © 2015 Kawałek dalej

Created By ThemeXpose